#74 Dziękuję za odwagę

Cześć,

to miło, że chcesz mnie wysłuchać. Właśnie jadę autostradą życia i chyba zaczynam się orientować, że w niewłaściwym kierunku. „Jeżeli możesz – zawróć” – krzyczy sztuczny głos z GPSa. Wybory życiowe są trudne z samej definicji. Pół biedy, gdy się wybierze dobrze, ale co wtedy, gdy chcemy się wycofać? W końcu to także jakiś wybór i też może być słuszny lub nie. Mnie często brakuje odwagi, żeby nawet ruszyć podobny temat: choć mi coś nie pasuje, wolę się skyć z wątpliwościami gdzieś w kącie niż „wywoływać wilka z lasu”. A nuż burza przejdzie. Dziś jednak odwaga mnie nie opuściła.

Czytaj dalej #74 Dziękuję za odwagę

Reklamy

#73 Dziękuję za nieskrępowany wybór

Pamiętasz Zbyszka? Tego z „najnudniejszego działu pod słońcem”. Oprócz zamiłowania do turystyki  i sportu ma jeszcze jedną miłość: rodzinę. Przede wszystkim jednak jego oczkiem w głowie jest córka. Gdy o niej opowiada, wzruszam się. Można powiedzieć, że wewnętrznie płaczę jak bóbr. Czytaj dalej #73 Dziękuję za nieskrępowany wybór

#72 Dziękuję za towarzystwo

Dziś po raz pierwszy zdarzyło mi się odmówić Kamili wspólnego wyjścia na zupę do barku. Odkąd razem pracujemy, wspólnie spędzamy przerwę obiadową. Dziś „zupą dnia” był krupnik, za którym nie przepadam. Czy warto było zrobić Kamili tę przykrość i zrezygnować z jedzenia?

Czytaj dalej #72 Dziękuję za towarzystwo